💀 Invultus Innominandum 🇺
Bezimienny Beztwarzy
Torun, Torun, Poland
:AOEShield::gordon::gordon::gordon::bhaal::bhaal::bhaal::AOEShield:

:leftamark::redbroken: _ :COCrune3: _ :steamthumbsup::namelessone:
:AOEShield::gordon::gordon::gordon::bhaal::bhaal::bhaal::AOEShield:

:leftamark::redbroken: _ :COCrune3: _ :steamthumbsup::namelessone:
Currently Offline
Favorite Game
47
Hours played
Favorite Game
Review Showcase
133 Hours played
To jest najlepsza gra ever!

I to jest najgorsza gra ever!

Najlepsza - bo to chyba jest najlepszy survival horror z jakim miałem do czynienia. Jest oczywiście seria Outlast, jest równie zajebiste Dead Space (jedna z moich ulubionych) jest kultowe Silent Hill - i we wszystkie nie grałem, ale na pierwszym miejscu jeśli chodzi o poziom wyzwania, satysfakcje i kapitalnie oddany klimat uniwersum Obcego jest tylko i wyłącznie ta gra.

Jednocześnie jest to najgorsza gra na świecie, bardziej frustrująca i denerwująca niż jakakolwiek inna gra jaką jestem w stanie sobie przypomnieć. Wszelkie dark soulsy, demon soulsy, elden ringi mogą się przy niej schować - te fanaberie japończyka to małe miki w porównaniu do przygód Amandy Ripley - córki znananej z filmów Ellen Ripley. Gra tam na ultra-denerwujący jump-scary w najmniej potrzebnych do tego momentach, sztuczna inteligencja gry jest momentami tak frustrująco dobra, jakby Alien miał wallhacka i aim-bota odpalonego od początku do końca. Jeśli ktoś chce pozostać niewykrytym przez ksenomorfa to najlepiej, żeby się nie ruszał, nie oddychał albo w ogóle położył się i zgnił w foliowym worku jak większość mieszkańców stacji Sevastopol. Do tego jeszcze w niektórych momentach możliwość zapisu gry jest tak odległa pomiędzy poszczególnymi sekcjami, że jeden nieostrożny krok i trzeba powtarzać cały level - a jest to wyjątkowo denerwujące jeśli ktoś chce zaliczyć 3 najważniejsze achievementy gdzie trzeba przejść całą grę i 2 konkretne levele bez ani jednej śmierci, ani jednego śmiertelnego spotkania czy to z obcym, androidem, twarzołapem czy nawet człowiekiem. Poziom frustracji u człowieka może po prostu przekroczyć wszelkie dopuszczalne normy. Tak samo ukończenie tych wyzwań sprawia, że wszystko inne zaczyna smakować jak popiół, bo osiągnąłeś już w życiu wszystko co mogłeś osiągnąć xD

Grałem w tą grę trzy razy na przestrzeni ponad 6 lat. Pierwszy raz prywatnie, dla czystego fanu. Ginąłem co chwila i miałem z tego bekę :-) Potem przeszedłem ją na streamie na prośbę moich widzów ( twitch.tv/invultus ) na maksymalnym poziomie trudności - ja miałem bekę z umierania i tak samo oni. A potem po raz ostatni przeszedłem ją, żeby zdobić wszystkie acziwmenty - po raz trzeci - i ja miałem wkurw co niemiara co chwila dusząc klawisz "Esc" żeby nie skorumpować save'ów śmiercią Amandy a moi widzowi mieli bekę z mojej frustracji xD

Po tych wszystkich trzech przejściach, kiedy już ukończyłem ją w 100% wiem jedno - usuwam tą grę, nigdy więcej w nią nie zagram bo mam już jej serdecznie dosyć, tyle ile mi one krwi napsuła to żadna inna tego nie zrobiła tak. Jak dla mnie twórcy gry mogą nawet nie robić już tej drugiej części - nie mam zamiaru w nią grać ;-) Za każdym razem kiedy podchodziłem do gry po raz kolejny już po pierwszych kilku misjach przypominałem sobie dlaczego jednocześnie ta gra jest TAK ZABÓJCZO DOBRA i dlaczego już nigdy więcej nie chce jej znowu przechodzić, mam dosyć, mam załamkę a moja krew wyparowała jakby mnie wyrzucono w próżnie bez skafandra. Po tym trzecim razie przejścia wiem już: NIGDY WIĘCEJ.

Oprócz tego wszystkiego, gra ma zajebistą fabułę, całkiem niezły scenariusz, który moim zdaniem przewyższa momentami niektóre z filmów i większość książek z uniwersum Obcego, samemu w sobie zasługując na to, żeby ktoś zrobił jej kinową ekranizację. Muzyka jest kapitalna i momentami tak stresująca, że gorsza nawet od samego Obcego spuszczającego ci się na łeb z sufitu. Rozgrywka ma bardzo dobry balans pomiędzy przeciwnikami, których możemy skasować i tymi, przed którymi powinniśmy uciekać lub w ogóle ich unikać - przez co ani przez chwilę się nie nudzi i cały czas trzyma w napięciu. Pod względem przyjemności obcowania z uniwersum Obcego stawiam tą grę zaraz obok filmów Alien cz. 1 i 2.

Z powodu tych wszystkich wymienionych uwag oceniam tą grę jako 12/10 i oceniam ją jako 0/10. Nie polecam. Nie pozdrawiam. Kosmos to bardzo nie przyjazne miejsce, które chce cię zabić. Nigdy nie powinniśmy byli opuszczać Ziemi. Jeszcze nie jest za późno, żeby znaleźć ukojenie w ignorancji nowego, mrocznego wieku xD


Ps. Tak naprawdę to ja sam nie wierzę w to, że nie zagrałbym w Alien Izolacje cz. 2 - jestem fanem, fundamentalistą, fedainem serii Obcy - wszystko co ma kwas pod skórą jest mi bliskie i pomimo wszystkich frustracji przy każdym przechodzeniu tej gry, chcę żeby gry i inne elementy franczyzy o Ksenomorfie powstawały w regularnych interwałach czasowych i ponieważ ostatnio to co się odjaniepawliło z Alien: Fire Team Elite, które imho jest gorsze nawet od Aliens: Colonial Marines - to z niecierpliwością czekam na drugą część przygód Ripley, Amandy.

To był finalny wpis w dzienniku chorążego Invultusa, ostatniego ocaleńca ze stacji kosmicznej Sewastopol. ;-)
Recent Activity
218 hrs on record
last played on 23 Mar
535 hrs on record
last played on 23 Mar
96 hrs on record
last played on 23 Mar
To odezwij się jak będziesz wolny :-)
Papież Imprezik 17 Jan @ 6:21pm 
hmmm no fajnie by bylo ale mnie przez miesiac nie bedzie. Dlatego najblizszy termin propunuje cos moze marzec?
Również szczęśliwego, podaj termin byczq jak będziesz miał czas to coś może wykombinujemy xD
Papież Imprezik 13 Jan @ 10:11am 
Szczęśliwego nowego roku!!!!
ps. Kiedy gramy w Rainbowa?
Saddam Hussein 17 Aug, 2025 @ 1:54pm 
spoko ziomek ale w cska słaby ale mimo wszystko +rep
Astérix 21 Mar, 2025 @ 7:42pm 
rich man give me my knife