2 people found this review helpful
Not Recommended
0.0 hrs last two weeks / 44.7 hrs on record
Posted: 28 Feb @ 1:34pm
Updated: 4 Mar @ 3:10am
Product received for free

Zacznę od tego, że poniższy tekst skupia się przeważnie na głównej kampanii gry. Dodatki są całkiem fajne, a szczególnie nowy arsenał ulepsza wrażenia z gry.
Multiplayer nie jest najgorszy, ale [pierwszy punkt poniżej] oraz mało w nim doświadczyłem fajnych map (z tych na których grałem, nie zwiedziłem wszystkich).

Tutaj to co mi się nie podobało w głównej kampanii Quake:

1. Gunplay
Broń nie ma żadnego impactu. Wyrzutnia rakiet i laser może i robią damage, ale przez większość gry posługujemy się nail gunami I shotgunami, które przy strzale w przeciwnika sprawiają wrażenie pukawek wykonanymi z papieru. Mija sporo czasu od kiedy zaczniemy strzelać w takiego Ogra a zakończeniem walki.

2. Wrogowie
Różnorodność przeciwników jest bardzo mała. Na początku spotykamy wrogów, z którymi walka jest całkiem przyjemna pomimo tego, że są oni przeciwnikami hit-scanowymi, gdzie tacy zwykle do takich gier nie pasują. Przez późniejszą część gry walczymy w 70%-75% z Ogrami, którzy tankują duże ilości zadanych obrażeń i są bardzo nieprzyjemni do grania przeciwko nim. Ta gra mogła by nosić nazwę "Ogres Must Die".

3. Soundtrack
Soundtrack na dłuższą metę zaczyna być powtarzalny i irytujący. Jedyny utwór jaki mi się spodobał to w menu głównym, bo następne utwory to ambienty, które nie pasują do dynamicznej gry jaką jest Quake. To trochę tak jakby dać taką ścieżkę dźwiękową do Doom Eternal. Lepiej coś takiego było zrobione w Doom 64.

4. Poziomy
Level design poziomów to ciasne korytarze zapełnione wrogami, które nie pozwalają za bardzo na odkrycie potencjału movementu tej gry. Do tego jeszcze dochodzi fakt, że wiele power-upów jest poukrywanych w sekretach, które zwykle znajdowałem po walce, no bo kto szuka sekretów będąc ostrzeliwanym przez Ogry wraz z Vorem. No i fakt, że poziomy zmuszają do otrzymania fall damage'u.

4,5. Bossfight
Po prostu.

Podsumowując - ID zrobiło rewelacyjny silnik, dzięki którym mamy takie dzieła jak Half-Life i inne późniejsze następstwa, ale sama gra w sobie ma problemy rodem z Wolfenstein 3D. Szkoda, bo miała duży potencjał. Pomimo tych problemów rozumiem, że wielu może mieć odczuwać nostalgię, ale dla mnie ta gra nie zestarzała się najlepiej.
Was this review helpful? Yes No Funny Award