16
Products
reviewed
405
Products
in account

Recent reviews by Selixtron

< 1  2 >
Showing 1-10 of 16 entries
No one has rated this review as helpful yet
46.6 hrs on record (18.2 hrs at review time)
Yooo tu Selix i nie wiem jak każda gra oprócz Ligi Legend Rioterom wychodzi dobrze

Ruined King to mega przyjemna gra turowa, przepełniona ligo legendowym lore. A mianowicie Zrujnowanie. Piszę tą recenzję będąc graczem lola, stąd będzie tutaj głownie nacisk na nawiązania i przedstawienie tej gry moimi oczami.



Lore

Jeśli o lore mówimy, to Zrujnowanie jest jednym z moich ulubionych eventów w całej Runeterrze.Zniszczony Król Viego szukający swojej miłości, chcący zniszczyć wszystko w pył, aby odzyskać ukochaną? Miód na moje uszy i oczy. Świetnie przedstawione postacie, każda z nich ma własny cel, bałem się przybycia Brauma, aż z Freljordu do Bilgewater, ale czego się bałem, ma także swój cel. Może bałem się tego, że na siłę byłby tam wrzucony. Oprócz samych ogólników, mamy także znajdźki, które rozszerzają nam świat przedstawiony oraz podczas odpoczynku, jest szansa na odblokowanie się nowych linii dialogowych między postaciami, dzięki czemu wydają się bardziej żywe i autentyczne. Pozwala nam to też bardziej się z nimi zcalić.



Postacie

W grze mamy do wyboru 3 z 6 postaci do naszej drużyny, każda charakteryzuje się czymś innym.
Nie będę wam przedstawiał do czego służą, ponieważ to możecie wy sami sprecyzować i ustalić. Jeśli będziecie mieli problem z tym, polecam przeczytać jeden z wielu treściwych poradników na Steam'ie
Do wyboru mamy:
- Ahri
- Pyke
- Yasuo
- Illaoi
- Braum
- Miss Fortune (Sarah Fortune)

Z tymi postaciami będziecie się zżywać oraz uczyć walczyć. Ale każda postać ma również indywidualne mechaniki w lochach, czyli podczas eksploracji np Braum może rozwalać niektóre ściany jak i przepuszczać poro przez małe dziury w ścianach, przez które normalny człowiek nie mógłby się tam dostać.



Walka

Walka w grze jest turowa, bardzo płynna i przejrzysta. Mechanika 3 Aleji jest czymś z czym nie spotkałem się w innych grach tego typu, ale możliwe jest też to że za mało w nich grałem. Ataki, które nie są natychmiastowe bowiem możemy użyć szybciej zadając mniej (Aleja Szybkości), użyć normalnie zadając tyle ile mamy napisane początkowo na umiejętności (Aleja Równowagi), oraz wolniej ale mocniej (Aleja Mocy).

W trakcie gry oprócz znajdziek w dzienniku i zbioru ryb, które uda nam się złowić, zbieramy też wpisy do Bestiariusza, więc warto o tym pamiętać by przejść grę na 100%.



Mapa

Nigdy nie byłem na Shadow Isles czy w Bilgewater, ale jeśli te lokacje wyglądają tak jak w grze, to przewyższyły moje oczekiwania o przynajmniej 73%. Świetne wykorzystanie mechanik postaci do eksploracji, w tym nie przesadzone ułożenie ich na mapie. Zanim przeszedłem do następnego regionu, to miałem skończony jeden już na 97%, brakowało mi tylko postaci, którą odnalazłem w następnym regionie.



Podsumowując gra wywarła na mnie wielkie zainteresowanie, wstępnie nie chciałem jej kupić z racji tego, że za dużo wydałem w lolu, by teraz kupić jeszcze grę od ich twórców, ale jestem mega zadowolony i poruszony historią Zrujnowania. Polecam i dodam, że czekam na MMORPG od Rioterów z niecierpliwością!
Posted 8 July, 2023. Last edited 9 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
1
16.1 hrs on record
Yooo tu Selix, a to smok mojego dzieciństwa. Który odmroził moje serce tak samo jak zamrożone smoki w kryształach przez Gnieznośnego Gnorka

Dzisiaj recenzja Spyro, gry w którą grałem ponad 14 lat temu i mówię tutaj tylko i wyłącznie o części pierwszej Spyro The Dragon. Gdy w odświeżonej wersji wszedłem na pierwszą lokację to już wiedziałem, gdzie co się będzie znajdować. Przygotowany byłem na przejście gry jak za lat świetności, czyli na 120%.



Gdy po raz pierwszy usłyszałem o remasterze gry Spyro jedyne co pojawiło mi się w głowie to to że muszę ją mieć. Odświeżona wersja dodała nam dużo pięknych tekstur, oraz bardziej bajkowych modeli postaci. Sam Spyro wygląda cudnie, oraz zachował tą samą osobowość co kiedyś.



Gra jest prostą platformówką z elementami łamigłówek, oraz zadań w przypadku następnych części. Trylogia jak sama nazwa wskazuję jest zbiorem trzech gier Spyro, które nie są tak krótkie jak mogłoby się to wydawać, szczególnie dla ludzie platynujących gry. Więc godzin gry może dojść nawet do 50 włącznie z zbieraniem wszystkich kryształków porozrzucanych po lokacjach.



W pierwszej części gry Spyro za zadanie pokonać Gnieznośnego Gnorka i przywrócić do życia świat smoków, jako mały smok wyrasta przed naszymi oczami na bohatera smoczej krainy!

W drugiej części gry Spyro musi uratować już nie tylko smoczy świat ale wszystkie inne światy! A dzięki mechanice kupowania umiejętności u Bankiera, Spyro ma o wiele więcej zabawy niż przedtem.

Trzeciej części jeszcze nie ograłem, nawet w dzieciństwie nie było dla mnie możliwym w nią zagrać



W skrócie ta pocieszna platformówka jest świetnym pomysłem na spędzenie czasu i odstresowanie się. Nie jest także przeznaczony stricte dla dzieci, ponieważ sam w nią gram mając 20 lat i dalej bawią mnie niektóre scenki! Polecam gorąco ogranie tych 3 kultowych gier, zebranych w jednym zestawie!
Posted 8 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
95.2 hrs on record (86.0 hrs at review time)
Yooo tu Selix i nie zagłodujmy razem okej?

Dzisiaj przedstawiam wam grę Don't Starve Together w luźnym tłumaczeniu Nie zagłoduj razem. Jest to gra z kategorii survival, coop survival etc. Survival w tej grze jest bardzo przyjemny, ale nie piszę tej recenzji tylko ze względu na całokształt gry, a ze względu na bagaż miłych chwil, które spędziłem grając w nią ze znajomymi. Kiedyś może zrozumiecie o co mi chodzi, ale gdy jest śnieg na dworze to bycie przy ognisku w Don't Starve Together wraz z przyjacielem jest czymś nieziemskim. Czujecie się przytulnie i od ekranu bije ciepełko, które rozgrzewa wasze serduszko. No, ale koniec z czułościami, przejdźmy do recenzji!



Mechanika craftingu jest aktualnie wygodniejsza, niż kiedyś, teraz jest bardziej przejrzysty. Sam crafting jest łatwy do zapamiętania oraz prostą do sporządzenia jest lista rzeczy potrzebnych na daną porę roku w grzę. Taką listę zawsze sporządzałem i sporządzam jak gram ze znajomymi, by być przygotowanym na wszystko! Wszystkich receptur nie sporządzimy tylko w jednym craftingu, niektóre itemy potrzebują specjalistycznych stołów do tworzenia np amulet z czerwonym kryształem służący do wskrzeszania jest możliwy albo do wydobycia, wykopując grób albo w specjalistycznym stolę dla rzeczy magicznych. Ale nie jest to trudne po kilku run'ach.



W zależności od tego jak czujecie się względem stopnia zaawansowania w grze jest możliwość custom'izowania surowców, ilości jedzenia, ilości spawn'ujących się ołtarzy wskrzeszania oraz bossów czy potworów. To menu wbrew pozorom jest całkiem bardzo zaawansowane i warto sobie zerknąć choćby na chwilkę w nie. Przydaję się szczególnie gdy ma zamiar grać się w więcej osób.



Postaci do wyboru w grze jest od groma, moim ulubieńcem jest Woody, który bardzo szybko zbiera drewno do bazy, lecz nie jestem wam w stanie teraz dokładnie rozpisać wszystkich, ponieważ co jakiś czas postacie dostają reworki i wtedy najzwyczajniej w świecie recenzja byłaby nieaktualna, za to polecam spojrzeć w wiele poradników do gry, które dobrze opisują każdą postać.

Tutaj przykładowy poradnik :
https://v1.steam.hlxgame.cc/sharedfiles/filedetails/?id=971485167



Mechanika walki to po prostu kite'owanie, czyli po jednym ataku wroga, możemy wpakować w niego kilka ataków, a następnie uniknąć jego kolejnego ataku. Przy bossach jest to troszkę bardziej uciążliwe dla nowych graczy, ale do wyćwiczenia jak wszystko na świecie. Więc nie poddajcie się!



W momencie gdy zaczyna wam czegoś brakować w grze z pomocą przychodzi szybki, niezawodny i cały na białym koniu warsztat steam, umożliwiający pobrać dodatkową zawartość stworzoną od graczy dla graczy! Czy to nowa postać czy to nowe przedmioty, możliwym jest granie na modach, ale każda z osób musi mieć pobrane wszystkie subskrypcję serwerowe.



To co misiaki kochają najbardziej czyli eksploracja w grze i pozyskiwanie surowców, nie jest to ani skomplikowane, ani zbyt proste, powiedziałbym w sam raz. Losowo generowany świat ustala nam gdzie jest co, jaki biom. Różne surowce pojawiają się na różnych biomach, niektóre wręcz tylko na jednym określonym biomie. Warto się z nimi troszkę zapoznać, ale wszystko i tak przyjdzie nam wraz z grą.



Podsumowując, zbudujcie swoją pierwszą bazę, dajcie się zabić po raz kolejny, wraz z przyjacielem poszukujcie surowców bo nie chcecie umrzeć z głodu wspólnie ^^. Przy każdej śmierci, wasze doświadczenie w grze rośnie i wiecie co następnym razem zrobić by nie doszło do tak kuriozalnej śmierci przed chwilą.

PS. Gra mimo narzuconego trybu wieloosobowego w nazwie ma też tryb jednoosobowy, więc dla pustelników, też jest co nieco ;3
Posted 8 July, 2023. Last edited 8 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
14.7 hrs on record (12.3 hrs at review time)
Yooo tu Selix, dzisiaj piszę recenzję gry Ghostrunner, która skradła moje serduszko i wypełniła je miłością

Jest to bowiem gra z gatunku Cyberpunk i Parkour. Od dawna szukałem gierki z mechanikami parkour'u, które wywołały by u mnie efekt wow, albo przynajmniej spełniły by moje wymaganie grałem już wcześniej w Mirror's Edge, będące na prawdę przyjemną grą do ogrywania, oraz A Story About My Uncle, która klimatem przypominała mi miłą sielankę przed telewizorem, gdy emitowana była akurat moja ulubiona bajka. Ale to Ghostrunner w tym przypadku wyszedł na prowadzenie w tej czołówce gier parkour. Nie wspominam o innych tytułach, które przegrałem i nie spełniły moich wymagań.



Fabuła gry jest dosyć prosta na pierwszy rzut oka, ale liczne znajdźki potrafią rozszerzyć ją nieco oraz rozjaśnić pewne kwestię, o których nie ma mowy w samym core gry. Wieża Dharma jest świetnym przykładem projektu świata, który może być liniowy, a nie potrzebujemy nic więcej. Elementów wspinaczki, linek i parkour'u jest tutaj tak od groma, że ani razu nie pomyślałem o tym, że czegoś mi brakuje. Po przejściu całej gry oczywiście czekają na nas bonusowe poziomy (Jak w przypadku takich gier [Poziomy na czas]).



Gra oprócz mechanik parkour'u, ma jeszcze świetnie opracowane walki oraz umiejętności, bez których często byłoby ciężko przedrzeć się przez kilkanaście przeciwników bez zgonu. A konfrontacje z przeciwnikami są raczej przewidywalne, ale kto wie, który ostatni przy życiu strzelec nas nie zastrzeli. Ghostrunner jest bowiem przekonania "one shot, one kill". Jeśli my dostaniemy jedną kulkę to jesteśmy już martwi. Ale dzięki pomocy Zrywu, Fal oraz innych umiejętności (najczęściej używałem Błysku bo był super przyjemny), będziemy w stanie podołać zadaniu wyeliminowania ich z danego poziomu.



Bossów mamy tutaj 3, nie licząc DLC Project_Hel. Każdy z nich ma zróżnicowaną mechanikę, jak i samą walkę z nimi. Jednym bossem jest całe pomieszczenie. Co było dla mnie niesamowitym przeżyciem, musiałem walczyć z czymś co przeszkadzało mi w skakaniu niejednokrotnie. Dwa pozostałe bossy odpuszczę ich streszczanie, ponieważ nie ma sensu o tym mówić, gdy możecie to sami przeżyć ;3



Aktualnie przechodzę DLC Project_Hel, więc zajawkę na tą grę mam niezłą. Liczę, że minimum 40 godzin w gierce będzie spędzone hah, sama fabuła podstawy zajmuję mniej więcej 10h, zależy mocno od umiejętności indywidualnych gracza, a znajdźki to kolejne 2h miłej zabawy.

Podsumowując, polecam serdecznie tą grę, ze względu na liczną akcję, parkour jak i samą walkę!
Posted 8 July, 2023. Last edited 8 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
13.2 hrs on record (5.5 hrs at review time)
Kolejna odsłona kultowej już w sumie serii, jaką jest Five Nights at Freddy's: Security Breach.

Hejka jako, że znowu zacząłem pisać recenzję, piszę je względem moich upodobań. Wróciłem do tego, ale nie będę znowu nastawiał się by wyglądały one jakkolwiek świetnie, just zwykły konsument mówi co dostał i co czuję z danym produktem.



Zaczynając, FNAF SB jest bardzo innowacyjny jeśli chodzi o główny nurt FNAF'a a nie fanmade'y. Gdyż wprowadza on w końcu oczekiwany przeze mnie jak i przez pewnie wielu zapaleńców FREE ROAM. Możemy w końcu biegać beztrosko po placó-wce... Czekaj zaraz co? Beztrosko? Otóż nie do końca, piszę tą recenzje na szczęście po roku od premiery, od dosyć emm słabo wspominanej premiery gry. Patrząc na ilość glitchy, ale nie patrzmy się na to co było.



Jest to dokładnie kontynuacja tego co działo się w Help Wanted, sorki jeśli chodzi o teorie z fnafa lub to co jest teraz w trendach wyznawania bo jeszcze GlamrockTV mnie zabije, chociaż ostatnio zmienił nazwe kanału. Na pewno zadowalającym faktem też jest to, że czekamy jeszcze na darmowe DLC, które ma wyjść już niedługo, więc dalszą część fabuły liźniemy już niebawem. Jak już mówiłem wyżej gra wprowadziła free roam, ale nie byle jaki, możemy tuptać samodzielnie swoimi małymi nóżkami lub wziąć prawdziwego giga chada, tatę którego chciałoby nie jedno dziecko. Tak, ewidentnie przesadziłem z dawką memów. Nie wspomnę o Roxy i jej ego top. W każdym razie gra w końcu nie stawia nas w poszukiwania rzeczy, dowodów itp. w plikach gry, ale w samej grze. Różne lokacje i pomieszczenia, posiadają swoją napisaną fabułę, przez co można skubnąć rąbka tajemnicy nawet nie czytając niczego, jak i również możemy pofatygować się w szukanie toreb z ciekawymi zapiskami.



Eksploracja jest zrobiona przyjemnie i na czuja w niektórych momentach. Wspomnijmy również o tym, że w późniejszej fazie gry WE HAVE SOME EYES ON COLLECTIBLES, więc raczej nic nie umknie nam, aż tak. Gameplay jest przyjemny, lecz jeśli chodzi o wątki główne lub misje, cóż... czasem ze świecą szukać o co dokładnie chodziło i gdzie dojść do jakiej lokacji. Ale wiadomo po to mamy free roam by pobłądzić co nie? Jednym z ważniejszych minusów jest, to że TRUE ENDING ssie, ale mniejsza.



Jeśli patrzysz pod kątem fabuły, grywalności oraz jumpscarów, to tylko tym ostatnim się zawiedziesz. Gra naprawdę jest wykonana ślicznie, aż sam zachwycałem się czasem tym, że TO JEST FNAF? Wow.

Moja skromna ocenka : 8/10 (8 wynika stąd, że skoro DLC jest za darmo, to produkt sam w sobie uważam za nieskończony).
Posted 24 December, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
9 people found this review helpful
10.1 hrs on record (9.7 hrs at review time)
Witam w tej recenzji poruszę gierkę, która poruszyła mną czyli SCP : Secret Files.

Kupując grę nie patrzałem w tagi i myślałem, że będzie bardzo ciekawą gierką ze względu głównie na wizualną jej strefę jak i gameplay. Nie sądziłem, że aż tak emocjonalnie do niej podejdę, a uwierzcie mi na słowo. Refleksje oraz przemyślenia jakie płyną z tego arcydzieła są niesamowite oraz mocne.



Przejdźmy do rzeczy, jesteśmy nowo przyjętym pracownikiem [Karl Astana] do archiwizacji danych w naszej ukochanej Fundacji SCP. Jako nasz cel jest po prostu nimi zarządzać sporządzać raporty itd. Lecz podczas niektórych raportów oraz rozmów za pomocą komunikatora z doktorami jesteśmy w stanie wejść w raport, który właśnie rozpatrujemy.

Wtem bowiem zaczyna się to co misiaki kochają najbardziej, czyli prawdziwa gra, w której bardzo mocno stawia się na fabułę oraz emocje gracza. Gra bowiem dzieli się na kilka raportów, każdy z nich przedstawia osobę przechodzącą przez piekło z danym SCP
Lista SCP, które zawarte są w tej grze. Listę mogą ujrzeć wyłącznie pracownicy z upoważnieniem poziomu 3.
Witaj pracowniku z upoważnieniem poziomu 3, oto prezentuje się lista scp.
- SCP-7457
- SCP-701
- SCP-701-1
- SCP-1762
- SCP-239
- SCP-426




Jeśli mam robić wszystko bez spoilerów większych, chciałbym powiedzieć, że gra jest mega nastawiona na narracje w niektórych momentach i postawiono większość wątków na fabułę, pomijając toster okej?
Ja tylko jestem tosterem, wypiekającym niesamowicie dobre pieczywo. Znaczy co? Chyba jestem zepsuty, muszę czymś się [USUNIĘTO].

Wątek Pustyni jest naprawdę niezłym wprowadzeniem, na końcu dostałem dużych refleksji odnośnie tego, że czasem powierzchownie nie zdajemy sobie sprawy z tego co tak naprawdę robimy.

Wątek Powieszonego Króla jest po prostu cudnie zrobiony, teatralne wstawki, różnego rodzaju pozy mhm cud na moje gałki oczne i uszne!!! Gałki uszne? Dobra dam usunięto, nikt nie zobaczy tego błędu.

Wątek Smoków na prawdę mnie rozczulił i miałem ochotę się rozkleić i to bardzo mocno, na samym końcu, może jestem zbyt wrażliwy, ale who cares, jeśli zostało to tak dobrze zrobione. Pamiętajmy, że każdy wątek ma inny motyw graficzny. I tutaj jest on po prostu wyrazisty, dziecięcy i na prawdę wpadający w oko.

Wątek Dziewczynki, jest najbardziej tragicznym, przykrym wątkiem, często się z nią po prostu utożsamiałem, szczególne wrażenie na mnie oddały częste follow upy w narracji lub również porównania, łapiące za serduszko arcydzieło, po prostu majstersztyk.

Wątek tostera. Jest to po prostu raport SCP-426. Nic dodać, nic ująć oprócz I'M A TOASTER, I'AM A TOASTER!



Ogólnie starałem się zachęcić was do kupna gierki bez większych spoilerów, zaznaczyć tylko wątki, oraz wspomnieć, że nie opisałem tutaj horroru, ponieważ jest to bardziej thriller psychologiczny według mnie.

Ocenka solidne 9/10

Dodatek #1

Nie wiem ile jeszcze wytrzymam, ktoś musi mnie naprawić, jeśli nikt tego nie zrobi, będę musiał zrobić to sam. W końcu muszę robić toasty ludziom. Beze mnie nikt nie będzie mógł zjeść niesamowitego pieczywa...
Po napisaniu tego D-173 przedziurawił swoje płuca ostrym metalowym drutem, myśląc, że grzebie w kablach śrubokrętem. Zmarł przez wykrwawienie.
Posted 24 December, 2022. Last edited 8 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
10.6 hrs on record (8.3 hrs at review time)
Early Access Review
Dzień Dobry, dawno nie pisałem recenzji, ale tym razem muszę.

SCP : Pandemic, jest oparta na SCP-5000. Musimy się mierzyć nie dość, że z anomaliami, zombie to jeszcze ochroną Fundacji.



KAMPANIA

Ale cóż przejdźmy do rzeczy, w grze jest aktualnie jedna kampania, oparta na scenariuszu wchodzimy, bierzemy ważne dane, wysadzamy placówkę i miodzio. Dosyć proste nie? Niekoniecznie gra w trybie Kampanii bazuje mocno na left4dead'zie. Kooperacja jest na prawdę miła i przyzwoici ludzie często zagrzewają naszą gierkę. Na szczęście nie jest to typowy left4dead sam w sobie, występuje tutaj mechanika łamigłówek, które niestety są powtarzalne plus da się ich wyuczyć na pamięć. Gra ma bardzo duży potencjał na rozwój, szczególnie, że opisuję grę będącą w early access. Aktualnie mamy SCP-173 w grze, który pełni dosyć małą rolę w tej jednej kampanii. Ale muszę przyznać, że jego redesign wygląda świetnie, przestraszyłem się może 2 razy, gdy nastąpiła jego sekwencja. Na aktualny stan rzeczy dodałbym tylko [USUNIĘTO]. Ale liczę, że sama kampania naprawdę się rozwinie, bo twórcy na prawdę starają się co chwile dodając coś do gry.



PRZETRWANIE (Fale)

Jeśli chodzi o tę część rozgrywki, przypomina mocno tryb zombie z call of duty, czyli im więcej fal przetrwamy tym więcej dostaniemy, by móc je przetrwać. Poziom trudności jest dosyć trudny, ale i tutaj da się wyłapać spoty w których zombie nie mogą się do nas dostać [jump+crouch op], mimo wszystko bardzo przyjemny tryb, a szczególnie ludzie można sobie z nimi bardzo często popisać na spokojnie i się zapoznać jeżeli ktoś to lubi, przyjemny chillin.



Do dalszej części recenzji potrzebne jest upoważnienie poziomu 4.

Witaj upoważniony pracowniku poziomu 4.
Jeżeli chodzi o sprawę PvP niezbytnio miałem okazję się w to zagrać, a szczerze nie sądzę by sprawiło mi to przyjemność, chcę tylko zaznaczyć, że taki tryb też istnieje, tak samo jak tryb w którym zbieramy dane Fundacji, jednocześnie strzelając się z jej członkami w Fabryce.


Grę na razie oceniłbym na solidną 7-emkę, brakuje trochę contentu, ale sądzę że twórcy szybko to zmienią, jeśli tak się stanie ocena dostanie edita ^^

Dodatek #1

Gra okazała się faktycznym scenariuszem... Jesteśmy wszyscy zgubieni, muszę wam tylko wyznać to, że musicie jak najszybciej uciekać, nikt nie jest bezpieczny. Nie dajcie się sprowokować temu [USUNIĘTO]
Posted 24 December, 2022. Last edited 24 December, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
16.1 hrs on record (6.3 hrs at review time)
Century: Age of Ashes

To gra pokroju world of tanks, tylko w tejże grze bierzemy poprawkę iż czołgami są smoki. System walki jest dosyć prosty, lecz trzeba go wymasterować i nauczyć się dodgować przeciwne projectile, aby być lepszym, wiadomo jak to w każdej grze competetive.



Samo sterowanie jest bardzo przyjemne, osobiście musiałem chyba zmienić tylko jeden klawisz, ale nie dlatego że ciężko było go dosięgnąć, lecz dla samej wygody.



Jeżeli chodzi o samą optymalizację, gra potrzebuję trochę ją podkręcić, grafika w grze jest śliczna, a walki same w sobie wyglądają bardzo smooth. Design smoków jest natomiast zaskakująco dobry. W grze mamy 3 klasy postaci, ujeżdżające inne smoki, mające także inne perki:

-Maruder to taki można powiedzieć typical tank, ma on najwięcej życia, na perkach można wybrać mu albo burst dmg, albo niszczenie lecących w nas projectilów. (można wspomnieć, że ma na prawdę wiele ciekawych skinów do smoka jak i do samej zbroji)

-Windguard to klasa typu support, ma za zadanie dać shielda sojusznikom. Ogólnie to klasa sama w sobie jest dobra, wiele ludzi zaś focusuje ją więc trzeba też brać na to poprawkę. Ta klasa ma również perka, który pozwala uwolnić za sobą chmurę trucizny, przez co przeciwne smoki nie mogą was gonić. (smok z bardzo długą szyją)

-Phantom inaczej assassin, zadaje bardzo duży damage, tym samym mając najmniej hp ze wszystkich klas. Może znikać i pojawiać się na polu bitwy, najlepiej grać nim partyzantkę, za każdym razem gdy nie ma się na nim shielda to lepiej nie próbować podchodzić bliżej innych smoków. (smok anorektyk, ale bardzo ciekawy)



Gra zasługuję na polecenie, bo jest bardzo ciekawa, dynamiczna oraz nadchodzące aktualizację przyniosą nam nową klasę, nowe smoki, skiny.

Ocenka : 8/10
Posted 15 June, 2022. Last edited 24 December, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
189.4 hrs on record (164.4 hrs at review time)
Yooo tu Selix, 5 lat po premierze ale wciąż, przedstawiam wam recenzję gry Among Us

Among Us celuje w grę ze znajomymi w trybie wieloosobowym. Bazuje na Role Play'u, czyli wcielamy się w przypisaną nam postać, jesteśmy albo crewmate'em albo impostor'em. Pomijając oczywiście wszystkie poszczególne klasy tego typu, o których więcej dowiecie się już w samej grze.



Gra jest bardzo często aktualizowana co przemawia za jej szybszym zakupem, kilka lat wstecz jak jeszcze grałem w nią częściej, nie było w niej ani karnetów do kupowania, ani rozwiniętego menu. Sami twórcy starają się by móc grać w grę bez chatu głosowego, ale wiadomo jak jest. Experience bez tego jest dosyć nijaki w gierce.



Aktualnie mamy podstawowy tryb gry oraz Hide'n Seek.

- Podstawka - Jako Impostor musimy wszystkich zabić i ukrywać swoje zbrodnie, podczas emergency meetingu natomiast musimy się bronić i przygotować sobie na nie alibi, gdyż nikt nie chcę wylecieć z załogi. A w sytuacjach kryzysowych, będzie trzeba zacząć już poświęcać osoby. Jako Crewmate, nasze zadanie jest prostsze, musimy odszukać zabójcę po śladach jego zbrodni, oraz robić zadania nam przypisane, dzięki nim możemy wygrać grę bez typowania zabójcy! Impostor może korzystać również z sabotaży, które utrudniają grę i robienie tasków przez Crewmate'ów.

- Hide'n Seek - Jako impostor musimy dogonić ludzi i zabić ich wszystkich. Mamy zmniejszone pole widzenia, co utrudnia w szukaniu osób. Jako Crewmate naszym zadaniem jest po prostu ukrycie się i uciekanie przed Impostorem, ucieczka jest niewskazana, gdyż Impostor jest po prostu szybszy. Ale przy znalezieniu idealnej kryjówki będziemy mogli już tylko przeczekiwać zabójcę.



Podsumowując, Among Us jest grą nastawioną na spotkania z przyjaciółmi i wspólne spędzanie czasu w grze. Jest to też dobra gra by kogoś zapoznać z grupą znajomych.
Posted 20 September, 2020. Last edited 8 July, 2023.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
10 people found this review helpful
1 person found this review funny
0.0 hrs on record
Steam Controller

WSTĘP I WYGLĄD PRZYSYŁKI

Jako, iż jestem kolesiem, który od 8 lat gra na klawiaturze postanowiłem wnieść do mojego życia coś nowego, jakąś innowacje. Postanowiłem kupić Kontroler, ale myślałem długo na jaki by się zdecydować. Byłem, pomiędzy młotem i kowadłem. Pomiędzy XBOX'em a Steam'em ostatecznie decydująć się na kontroler od Steam'a. Czekałem około 8 dni, a paczka przyjechała z Holandi, powiem tak kontroler przyszedł prawie nienaruszony z wyjatkiem małego wgniecenia na touchpadzie u góry, odpowiadającego za kamere w grach, lecz wszystko i tak działało znakomicie.



GRY I KONFIGURACJA

Kupiłem specjalnie grę The Rise of The Tomb Raider i Dying Light. Byłem bardzo zadowolony rezultatem kontrolera, przyjemnie spędziłem czas z TR, oprócz sekwencji walki, ale tutaj myślę, że to wina tego, iż nie jestem przyzwyczajony do padów i ciężko mi było strzelać. W Dying Light zagrałem samouczek i byłem zdumiony, po raz pierwszy zagrałem w grę z dużą ilością przeciwników i sobie z nimi radziłem tym bardziej, że grałem na kontrolerze, z czasem przyzwyczaiłem się do sterowania i chciałem zagrać w Metro, lecz tam pojawił się błąd odnośnie konfiguracji, podczas ruchu kończąc ruch w przód, postać zaczynała spowalniać ale dalej szła. Postanowiłem sprawdzić konfigurację i szybko naprawiłem błąd, nawet do Garry's Moda zrobiłem swoją konfigurację było to dosyć prostę i stosunkowo zajeło mi mało czasu, jest to duży plus dla tego oto urządzenia.



BIG PICTURE

Jest to specjalny tryb na potrzeby kontrolera jak i Steam Linka, nie dziwię się wchodząc do tego trybu mam wrażenie grania na konsoli, mimo że mam stacjonarnego peceta. Big Picture sprawuje się świetnie z kontrolerem i tutaj powiem odnośnie pisania, w tym trybie. Mamy klawiaturę która jest przedzielona na dwie części, za które odpowiadają dwa touchpady kontrolera, klikając akceptujemy wybraną literę, na początku było to utrudnienie ale się przyzwyczaiłem.



PODSUMOWANIE

Kontroler jest świetny nie żałuję zakupu, nawet tego, że nie byłem cierpliwy i nie kupiłem go na promocji. Świetnie sprawuję się z trybem Big Picture, sama budowa pada jest ciekawa i warto przynajmniej się mu przyjrzeć. Kontroler łatwy w obsłudzę, czasem trzeba się przyzwyczaić, ale warto pamiętać o łatwej konfiguracji. Pisanie i tak daję klawiaturzę, bo jednak po to mam klawiaturę.

ZALETY I WADY

Zalety
Wady
Ładny wygląd i obudowa
Specyficzny prawy touchpad, który nie każdemu pasuje
Łatwa Konfiguracja
-
Innowacyjna klawiatura, ciekawa
-


Ocenka (8,5/10)
Posted 1 January, 2019. Last edited 24 December, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
< 1  2 >
Showing 1-10 of 16 entries