Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

Lodzkie, Poland


Natomiast moja prawa ręka Etan Ezrahita wraz z zespołem druidów przeprowadza sekcje zwłok poległego Rzymianina. Musimy dowiedzieć się w jaki sposób wirus którego nosicielem jest Jezus rozprzestrzenia się po organizmach żywych.
Rzym chce iść z nami na ugodę w celu rozwiązania problemu. Boją się że wirus może dotrzeć także do nich. Wysłano specjalną jednostkę - Czynna Hipotecznie Utylizująca Jednostka (C.H.U.J) w celu odnalezienia Jezusa i poddaniu go kwarantannie.
Na ulicach pojawia się co raz więcej zarażonych a przecież nie pozabijamy wszystkich.
Bez odbioru.
Jak do tego doszło, zapytacie?
Już wyjaśniam zagadnienie.
Wraz z jednym zdolnym palestyńskim bojówkarzem, Szymonem Machabeuszem pod przykrywką zatrudniliśmy się do pomocy w warsztacie w okolicy miasta حجيلة w celu zbierania informacji na temat pozamiejskich frakcji.
Niestety dla nas, zostaliśmy rozpoznani. Rozpoznani przez samego Tupaca. I może gdyby nie Szymon Machabeusz to w tej chwili swięciłbym zwycięstwo nad klanem Jezusa. Ale ten kretyn rozwalił mu głowę za pomocą młotka co od razu zostało zgłoszone do odpowiednich służb. Przyklepali mi współudział. W niedzielę stanąłem przed sądem wraz z Królem Herodem który został skazany za bluźnierstwo. Jak można się domyślać moje wielokrotne morderstwa oraz działania przeciw Cesarstwu były niczym przy tym co zrobił Herod i to ja wróciłem do domu.
Dostałem jakieś łachy i powoli naprawiam swoją reputację.