8
Products
reviewed
674
Products
in account

Recent reviews by Calises

Showing 1-8 of 8 entries
12 people found this review helpful
1 person found this review funny
205.9 hrs on record (89.8 hrs at review time)
Early Access Review
This game gave me exactly what I was looking for: great ships building mechanic with universe to utilize/test them.
Developers announced "development slowdown", but they are still releasing some bug fixes, so game is not totally abandoned.
Of course, Starbase has flaws: some bugs, small player base, lack of some expecting features. BUT it can give tons of fun with current content. Complex ship designer to create your dream ship blueprint or easy build mode if you want to quickly build something ready to fly. Don't want to build at all? You have shops with hundreds of ships designed by other players: miners, haulers, freighters, scuters, buses, escorts, fighters, tankers... Maybe want own base in space? Or on moon? No problem. You are a bastard that want to hunt for calm miners? :) There is a place for you too.
The developers had a great plan to merge EVE and SpaceEngineers, but that overwhelmed them. Nevertheless, they created a game that can still be fun and can be a place to build your own stories.

p.s. I reviewed current game, not EA plans (fulfilled or not).
Posted 6 November, 2022.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
10.5 hrs on record
Mama problem z oceną tej gry. Ostatecznie, mimo istotnych wad wystawiam ocenę pozytywną z dużym ALE.
Book of Demons łaczy klasykę H&S z karcianką. Problem w tym, że dla mnie największymi zaletami dobrego H&S są: rozwój postaci, zbieranie sprzętu i dynamiczna walka - w tej grze nie ma niczego z wymienionych:
- rozwój postaci niby jest, ale ogranicza się do wybrania który parametr - życie czy mana - chcemy zwiększyć od razu, a który w mieście za dopłatą, doszło do tego, że po przejściu gry nawet nie wiem który mam lvl: 20?30? 40? nie mam pojęcia;
- zbierania sprzętu tutaj nie ma - są karty które się kolekcjonuje. Samo to nie jest problemem, ale kart nie jest jakoś dużo, przez co bardzo szybko zaczyna dropić niemal wyłącznie kolejne warianty kart które już masz, same wariacje tych samych kart też dużo nie zmieniają. Największą różnicę w sprzęcie robi ulepszanie kart, którego dokonujesz sam za zebrane runy i kasę - gdzieś w połowie gry miałem dużo więcej run niż kasy, więc ulepszanie polegało na powolny grindzie kasy - zero emocji;
- dynamiczna walka - żeby zrozumieć o co mi chodzi wystarczy obejrzeć 30s dowolnego gameplayu. Możesz się poruszać po z góry wyznaczonych ścieżkach i klikasz na wrogów wspomagając się paroma umiejętnościo-kartami. Niby podobnie jak np. w Diablo I, ale to ograniczenie w poruszaniu znacząco spłaszcza całą rozgrywkę.
Własnie - ograniczenie w poruszaniu. To mnie najbardziej bolało w trakcie gry. Rozumiem, że taka koncepcja, że może mieć to swoje zalety, buduje pewien klimat, itd. OK. Problem w tym, że projekt gry w wyrachowany sposób to wykorzystuje. Ty powolutku drepczesz wyznaczoną ścieżką, ale przeciwnicy latają, skaczą, teleportują się albo po prostu biegają 3x szybciej od Ciebie gdzie chcą i jak chcą. Tworzy to niesamowitą wręcz frustrację. Wyobraź sobie, że przez 2min przebijasz się zygzakowatą ścieżką do łuczników, kiedy nagle wskakuje przed Ciebie na ścieżkę przeciwnik, który po każdym otrzymanym ciosie staje się nietykalny na kilka sekund. Takich przykładów w których zgrzytasz zębami na niesprawiedliwość gry jest masa. Spadające kamienie blokujące ścieżkę, pajęcze sieci spowalniające ruch, szarżujący przeciwnicy których nie można uniknąć, itd.
Do tej pory tylko narzekałem, ale wystawiłem ostatecznie pozytywną ocenę - czemu? Bo poza tymi zgrzytami w projekcie gra jest naprawdę nieźle wykonana. Bardzo charakterystyczna oprawa graficzna pasuje do uproszczonej rozgrywki, masa dobrego humoru czy ogólne solidne dopracowanie dają do zrozumienia, że twórcy zostawili w tej grze masę pasji. Kiedy akurat nie wkurzasz się na problemy z poruszaniem to bawisz się przy tej grze naprawdę nieźle. Jednak moja ocena nie może być wyższa niż 6,5/10 .
Posted 22 March, 2020.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
10.5 hrs on record
tl;dr : mocne 8,5/10. Oryginalna, klimatyczna i zaskakująco czytelna oprawa graficzna (daj jej szansę, nawet jeśli nie lubisz pixel artu!). Do tego genialny gameplay, przyjemny rozwój postaci i trochę rogueliekowości dla chętnych. Podsumowując: spędziłem z grą wspaniałe 10h i na tym nie zamierzam poprzestać :D

Pełna wersja:
Wow. Zaskoczyła mnie ta gra. Nie jestem fanem pixel artu, nie jestem też specjalnym fanem roguelike'ów. Za to lubię FPSy, Z tych powodów gra mnie zaciekawiła od samego początku, ale nie nastawiałem się na cuda. Jednak to co gra mi zaoferowała przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Ale po kolei.
Grafika - pixel art z czasów spriteów. Koncepcja wydaje się dziwna, szczególnie, że gra i tak śmiga na Unity. Jednak jakość wykonania jest mistrzowska. Szczegółowość, pieczołowitość, spójność... wszystko co jest potrzebne do świetnej oprawy. Robi specyficzny, oldschoolowy klimat, ale jest też bardzo czytelna i przyjemna dla oka. Serio - nie sądziłem, że tak szybko się z nią oswoję i przestanę patrzeć jak na pixel art, a zacznę jak na specyficzną, ale świetną i niezmiernie klimatyczną oprawą.
Wspominałem, że nie jestem fanem roguelike'ów. Dlatego z dużym dystansem podchodziłem do tej produkcji. Limit żyć, po utracie których totalny game over? Nie tego szukam w grach akcji. Na szczęście dałem grze szansę. Na normalnym poziomie trudności bardzo szybko przestałem zwracać uwagę na te życia i martwić się, że kiedyś ich zabraknie. Znajdowałem kolejne zdecydowanie szybciej niż je traciłem. Kończyłem grę z >30 życiami. To w sumie jest chyba mój jedyny zarzut do gry - na normalnym poziomie trudności jest bardzo łatwa, na palcach jednej ręki mogę policzyć naprawdę gorące momenty, w których życie wisiało na włosku nie z powodu mojej nieuwagi, a z powodu stojącego przede mną wyzwania. Poza 'normalnym' gra oferuje jeden niższy poziom trudności z nielimitowanymi życiami i dwa wyższe, z większym wyzwaniem i mniejszą ilością żyć - więc wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie.
Dorzućmy do powyższych bardzo miodne bronie, świetną mechanikę strzelania, różnorodnych przeciwników (często będących twórczymi wariacjami na temat klasyki), dobre udźwiękowienie i muzykę (z minimalnie nierówną głośnością) i rozwój postaci oraz sprzętu (ten ostatni szczególnie zasługuje na pochwałę! pozwala zamienić zwykłą broń w jeden z dwóch wariantów zmieniających jej działanie). Jest szybko, jest krwiście, jest satysfakcjonująco. Osobiście widziałbym tą grę bardziej jako klasyczną strzelankę z zapisami gry i dużo wyższym poziomem trudności, ale i tak świetnie się bawiłem. Gra na pewno zagości na moim dysku na dłużej :)
Posted 21 February, 2020.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
9.1 hrs on record
Mam problem z ocenieniem tej gry. Nie jest to ogólnie zła produkcja, ale mam wrażenie, że twórcy trochę się przy niej pogubili. Chcieli więcej i lepiej w stosunku do jedynki, ale wybrali do tego chyba niewłaściwe ścieżki. Jedynkę cenię sobie m.in. za historię - może niezbyt skomplikowaną, ale opowiadaną oszczędnie - co dało idealne połączenie żeby się nią żywo interesować przez te kilka godzin rozgrywki. Tutaj jest wszystkiego więcej, przez co tworzy się chaos, który sprawia, że (przynajmniej mnie) historia przestała w pewnym momencie całkowicie obchodzić. Miałem też wrażenie wciśnięcia wielu misji czy wątków na siłę, tylko dla przedłużenia rozgrywki.
Tak dużo narzekam, ale to jednak dalej stare dobre Hotline Miami, w którym to szybka rozgrywka jest na pierwszy miejscu. Pod tym względem gra nie rozczarowuje i daje dokładnie to, czego można po niej oczekiwać. Trochę szkoda że w rozgrywce straciły trochę na znaczeniu maski, no ale trudno. Miałem też wrażenie, że zachowania przeciwników stały się bardziej chaotyczne względem jedynki, ale to może być subiektywne odczucie. Jednym słowem - to dalej stare i dobre (choć nieco przekombinowane) Hotline Miami - jak dla mnie 7/10
Posted 25 September, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
9.0 hrs on record
Gra absolutnie genialna. Żałuję że tak długo zwlekałem z zagraniem. Jak ktoś szuka wartkiej akcji to oczywiście nie jest produkcja dla niego - tutaj liczy się historia odkrywana po kawałku. Co warte dodania historia wciągająca, autentyczna, pełna różnych emocji. Nie chcę mówić więcej, żeby przypadkiem nie popsuć komuś odkrywania wszystkiego samemu :) Małą którą grę polecam tak mocno jak To the Moon. Na pewno zostanie w mojej pamięci na długi czas.
Posted 21 September, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
2 people found this review helpful
7.4 hrs on record
6,5/10 - ocena trochę surowa, ale wystawiona na świeżo po skończeniu.
Gra wywołała we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony jest dynamicznie, widowiskowo i klimatycznie (najlepiej oddająca ideę Space Marines gra jaką znam). Momentami przebijanie się przez kolejne fale wrogów dawały dużo frajdy. Sterowanie przez AI towarzysze też dają radę - nie są może istotnym elementem gameplayu, ale ani razu mnie nie zirytowali - co samo w sobie jest już czymś jeśli chodzi o towarzyszy NPC :)
Gra ma jednak dwa istotne minusy:
1. zbyt prosta mechanika walki, przez co mimo dość krótkiej kampanii potrafiła wkradać się nuda i monotonia;
2. projekt rozgrywki - same areny są ok, ale mam wrażenie że nikt z developerów w to nie grał; przykład? jeśli przed trudną walką jest cut-scenka to na 100% checkpoint będzie przed nią, nie po. Oczywiście cut-scenek nie można przerywać, więc każda śmierć = ponowne oglądanie przerywnika. Takich kwiatków jest więcej. Tak jak i drobnych głupotek fabularnych.
Podsumowując - czy dobrze się bawiłem? Większość czasu tak. Czy poleciłbym grę innym? TO ZALEŻY. Jeśli lubisz uniwersum albo lekkie slashery - zagraj, jeśli nie to zastanów się dwa razy :)
Posted 5 September, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
12.6 hrs on record (12.3 hrs at review time)
Gra byłą dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. Siadając do tej gry nie oczekiwałem po niej zbyt wiele, ale bawiłem się zaskakująco dobrze. Ładna grafika, banalna fabuła, szybka rozgrywa, całkiem nieźle wykonana esencja gry - czyli strzelanie. Nie jest to tytuł, który zapadnie w pamięci na lata, ale nie żałują ani minuty z tych kilkunastu spędzonych z grą godzin.

Moja ocena: 7,5/10
Posted 30 March, 2019. Last edited 30 March, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
6 people found this review helpful
20.5 hrs on record
Gra którą trzeba pochwalić chyba przede wszystkim za świadomość developerów odnośnie tego, co chcą stworzyć. Gra nie miała budżetu produkcji AAA, ale w niczym jej to nie przeszkadza. Po prostu wszystko świetnie do siebie pasuje - rozgrywka, narracja, grafika... Widać doskonale, że każdy element był dobrze przemyślany i dopasowany do pozostałych. Twórcy byli w pełni świadomi tego co mogą i co chcą stworzyć. Nie uświadczysz w Gunslingerze nietrafionych pomysłów, niedopracowanych mechanik, czy na wpół skończonej zawartości. Wszystko jest spójne i dopracowane.
Jaka jest sama gra? Rozgrywka jest lekka i zręcznościowa, świetne wrażenie strzelania, a specyfika broni z tamtego okresu daje miłą odskocznię od FPSów osadzonych w XX/XXI wieku. Minimalne mechanizmy rozwoju nie sprawdzają wrażenie modnego bajeru wrzuconego na siłę, a dają przyjemne poczucie progresu.
Fabuła przerysowana, pasująca do opowieści w barze przy piwie, daje odpowiednie tło do gry, ale absolutnie się nie narzuca i pozwala samej rozgrywce grać pierwsze skrzypce.
Grafika - świetnie pasuje do tony całej gry, a więc pełna nasyconych kolorów, momentami z lekko komiksową nutą, trzymająca balans między realizmem, a fantazyjną opowieścią.

Podsumowując: czy Gunslinger to najlepszy shooter w jaki grałem ostatnimi laty? No nie... Czy jest w topie? Zdecydowanie. Największa wada? Za krótka :D Można mieć też wątpliwości co do pojedynków - nie każdemu za pewne przypadną do gustu, chociaż są naprawdę dopracowane i oferują coś świeżego. Grę przeszedłem 3 razy (z czego raz na najwyższym poziomie, bez interfejsu - POLECAM) i pewnie na tym się nie skończy.... :)
Posted 7 March, 2019.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
Showing 1-8 of 8 entries