39
Products
reviewed
496
Products
in account

Recent reviews by DeltaV7

< 1  2  3  4 >
Showing 1-10 of 39 entries
No one has rated this review as helpful yet
23.8 hrs on record
she climb on my bingbong till I peak
Posted 10 August, 2025. Last edited 30 November, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
28 people found this review helpful
3 people found this review funny
2
3.0 hrs on record (1.1 hrs at review time)
Early Access Review
Europa Tuska
Posted 30 March, 2025.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
21.3 hrs on record (2.9 hrs at review time)
Absolute kino
Posted 21 December, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
2.7 hrs on record
Devastating.
Posted 6 December, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
1 person found this review helpful
2.9 hrs on record (2.5 hrs at review time)
Wordle gdyby było zajebiste
Posted 27 November, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
15 people found this review helpful
1 person found this review funny
5.1 hrs on record
Absolutely incomprehensible. It's supposed to be. Nothing makes sense and you just watch ♥♥♥♥ unfold, and it's very pleasant to look at. The visuals are surreal and utterly alien, and yet, somewhat soothing and cozy. The "game" part of the game (for someone who absolutely despises JRPGs) was surprisingly engaging; progression is bound to items, as characters don't really level up during the game, and combat is incredibly snappy thanks to the mesmerizing animations and great sound design. All that bound together by a chill surfer/stoner rock soundtrack.
If Frank Zappa ever made video games, he would make Hylics.
Posted 3 September, 2024. Last edited 3 September, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
2 people found this review helpful
234.9 hrs on record (154.8 hrs at review time)
you can flip a single brick of weed into an empire all while exploring a bizarre and wonderful world

10/10, my highest recommendation
Posted 29 August, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
1 person found this review funny
7.2 hrs on record
The true horror of being a single mother
Posted 18 February, 2024.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
11 people found this review helpful
2
0.9 hrs on record
Pathologic jest absolutną perełką zza wschodniej granicy, ale tragiczną grą komputerową.

Do Pathologic trzeba podchodzić bardziej jak do interaktywnej książki, niż do gry. Powodem tego jest jej dynamika. W grze dostępne są trzy grywalne postacie, które opowiadają tą samą historię z innych perspektyw. Każda z postaci przeżyć musi 12 dni, a każdy dzień trwa około 2 godziny. Szybka matematyka podpowiada, że aby wycisnąć z Pathologic wszystkie soki trzeba przy niej spędzić ponad 60 godzin . Na domiar złego rozgrywka polega na chodzeniu po mieście i rozmawianiu z postaciami je zamieszkującymi. Warto wspomnieć, że bohaterowie gry nie są maratończykami, więc po osadzie poruszamy się z prędkością co najwyżej marszobiegu.
W grze przychodzi nam też czasem powalczyć i postrzelać, ale jest to zrealizowane w mierny sposób. Walka wręcz jest męcząca, a rejestrowanie trafień działa zależnie od pogody. Broń palna pozwala kończyć starcia od tak, a o amunicję nie trzeba się zbytnio starać. Dodatkowo do gry wplecione są elementy survivalowe; nasza postać musi jeść, spać i dbać o swoją odporność, jakkolwiek komicznie to nie brzmi.

Od strony technicznej Pathologic prezentuje się licho ale nadrabia to kierunkiem artysytcznym. Gra ma być odpychająca i demotywująca; jest to celowy zabieg. Jej nieprzystępność działa na korzyść, jest wykorzystana w mistrzowski sposób i doskonale pasuje do motywów gry i wątku jaki ukazuje. Historia opowiedziana w Pathologic jest niezwykle intrygująca i wciągająca. Dialogi są rewelacyjne. Tylko wszystkie trzeba czytać. Owszem, ważniejsze postacie odzywają się do gracza, ale są to tylko powitania pozwalające odróżnić istotne persony od tła. Głównie stąd moje porównanie do książki. Personalnie nie lubię czytać; męczy mnie ta czynność, a kiedy decyduje się już na lekturę to zawsze wybieram wydania papierowe. Jednak w Pathologic z zaciekawieniem czytałem każdą linijkę tekstu jaka została mi przedstawiona na ekranie. Często nawet wczytywałem grę, by przeczytać odpowiedzi, które znikały po potoczeniu rozmowy w inny sposób. Dialogi napisane są ze specyficzną, teatralną wręcz manierą, co sprawia że ciężko je czasem zrozumieć. Na szczęście gra na Steamie posiada polską lokalizację, która z tego co zdążyłem sprawdzić, prezentuje się dość solidnie. Sam motyw teatru jest bardzo istotny w grze.

Pathologic opowiada o mieście położonym w głębi postrewolucyjnej Rosji, gdzieś na mongolskim stepie, które trawione jest przez śmiercionośną plagę. Biorąc pod uwagę ostatni rok to brzmi to dość znajomo, prawda? Zadaniem gracza jest uratowanie miasta, poznanie genezy zarazy oraz znalezienie leku. W mieście rezydują 3 wpływowe rodziny, które wykorzystują epidemię na swą korzyść. Dodatkowo pojawiają się plotki o mordercy na wolności, a gracz rzucony jest w sam środek tego bagna.
Samo miejsce akcji prezentuje się niesamowicie. Wydaje się wyrwane jakby z gorączkowego snu. Z jednej strony mamy elementy typowe dla miasta ze schyłku XIX wieku, które przeżywa bum przemysłowy. Mamy fabryki, sporą stację kolejową, są kamienice mieszkańców typowe dla europejskiej architektury. Przypomina to coś, czego opis mógłby się pojawić w "Przedwiośniu" Żeromskiego. Z drugiej zaś strony dekoracje jakie dane nam będzie zobaczyć we wspomnianych kamienicach znaleźć można prędzej w mongolskich jurtach niż industrialnym mieszkaniu. Plemienne wzory, ozdoby z motywami zwierząt są na porządku dziennym. Mieszkańcy Miasta nad rzeką Gorkon mają dość specyficzny gust w sztuce, bo obrazy jakie znajdziemy na ścianach są co najmniej nietypowe. Wisienką na torcie krajorazu miasta są megastruktury wiszące ponuro nad osadą. Sensownym jest, że w mieście znajduje się pokaźnych rozmiarów katedra, albo olbrzymia stacja kolejowa, ale jak wytłumaczyć gigantyczną wieżę, która przeczy prawom fizyki i geometrii? A co z Ubojnią stojącą na skraju miasta, która przypomina bardziej starożytną świątynię niż rzeźnię? Budowle te owiane są tajemnicą; prawda ukryta jest nie tylko przed graczem, ale również przed mieszkańcami miasteczka.

Gracz musi nie tylko odkryć prawdę dotyczącą obecnej sytuacji, ale także poznać kulturę tego obcego miasta. Zadanie to nie jest proste, bo postacie, które poznamy na drodze ku prawdzie będą nas okłamywać. Ale nie w taki typowy dla gier sposób - gracz nie jest kuszony przedmiotami i pieniędzmi, gdzie w rzeczywistości wprowadzany jest w zasadzkę. Mieszkańcy miasta kłamią w "ludzki" sposób; nie mówią tego, co jest dla nich niewygodne. Dowiedzieć się tego można grając innym bohaterem. Postać, która nie ufa jednemu bohaterowi może wprost wyznać drugiemu, że okłamała tego pierwszego. Gracz może nawet rozmawiać z innymi postaciami grywalnymi, a czasem interakcja między nimi jest konieczna. Zastosowanie takich przeplotów w narracji jest ciekawym zabiegiem i pokazuje, że wszyscy zamieszani są w problemy miasta. W grze nie ma fałszywych tropów; wszystkie informacje są potrzebne, by ułożyć z nich odpowiedź, a tą ostatecznie można poznać jedynie przeżywszy historię z perspektywy każdego z trzech protagonistów.

Muszę wspomnieć jeszcze o ścieżce dźwiękowej, bo jest niesamowita. Jest równie dziwna, co samo miasto i buduje niezwykły klimat. Kompozytor zrobił niesamowitą robotę łącząc elementy plemiennych przyśpiewek z muzyką elektroniczną. Ktoś mądry kiedyś powiedział, że brzmi to "jakby Czyngis-chan komponował muzykę do Half-Life'a" i to jest chyba najprecyzyjniejszy opis ścieżki dźwiękowej do tej gry.

Przez Pathologic jest ciężko przebrnąć, ale jeśli komuś już się uda i będzie potrafił docenić motywy przedstawione na jego drodze, to na pewno jej nigdy nie zapomni. Przebycie przeprawy przez tą grę jest wynagradzającym doświadczeniem, które pozostaje w pamięci na bardzo długi czas.
Posted 27 November, 2020. Last edited 28 November, 2020.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
No one has rated this review as helpful yet
559.9 hrs on record (318.1 hrs at review time)
Z założenia to miał być horror, w praktyce wyszła semi-competetive gra w berka, w której wszyscy zatrzymali się w rozwoju na etapie gimnazjum. Ilość odpadu ludzkiego jaki można znaleźć w meczach jest porównywalny do Ligi Legend. Jajo można znieść nie tylko przez ludzi grający w tą grę, ale także przez nią samą. Za każdy naprawiony błąd pojawiają się 4 kolejne, choć uważam że to dodaje gierce uroku. Nie są to game-breaking bugi, więc da się przeżyć, a znajomość niedociągnięć i wiedza jak je wykorzystać zwiększa trochę skill ceiling pozwalając na ciekawe zagrania. Przyjemnie biega się ze znajomymi jako survivor, solo też się da, natomiast trzeba mieć odpowiednie podejście do randomów i nie polegać zbytnio na nich. Gra killerem jest satysfakcjonująca, zwłaszcza jak już się połapie co i jak. 7 dych to może za dużo za ilość krwi napsutej przez ten tytuł, ale często jest na solidnych przecenach
Posted 27 November, 2019. Last edited 26 November, 2020.
Was this review helpful? Yes No Funny Award
< 1  2  3  4 >
Showing 1-10 of 39 entries