Install Steam
sign in
|
language
简体中文 (Simplified Chinese)
繁體中文 (Traditional Chinese)
日本語 (Japanese)
한국어 (Korean)
ไทย (Thai)
Български (Bulgarian)
Čeština (Czech)
Dansk (Danish)
Deutsch (German)
Español - España (Spanish - Spain)
Español - Latinoamérica (Spanish - Latin America)
Ελληνικά (Greek)
Français (French)
Italiano (Italian)
Bahasa Indonesia (Indonesian)
Magyar (Hungarian)
Nederlands (Dutch)
Norsk (Norwegian)
Polski (Polish)
Português (Portuguese - Portugal)
Português - Brasil (Portuguese - Brazil)
Română (Romanian)
Русский (Russian)
Suomi (Finnish)
Svenska (Swedish)
Türkçe (Turkish)
Tiếng Việt (Vietnamese)
Українська (Ukrainian)
Report a translation problem

1.Kapustę kiszoną przepłukać, obgotować, odcedzić, zalać wodą i gotować ok. 30-40 minut do miękkości.Dodac do niej lisc laurowy, ziele angielskie , kminek.
2. Cebule pokroic w kostke i usmazyc na złoty kolor,
3. Kiełbase pokroic na plastry i również podsmazyc na oleju .
Podsmazona kiełbase i cebule dodać do kapusty. Całosc gotowac , nastepnie dodac przecier pomidorowy i przyprawy.
4. Zasmazka:
Na tłuszczu zarumienic 2 łyzki maki, zdjac patelnie z ognia i po chwili zalac zimną woda i mieszac az do rozuszczenia maki.
Gotowa zasmazke dodac do bigosu.
Smacznego:)
Aktualnie wszystkie przenośniki cieczy niemające tłoka, membrany, łopatek, lub wirnika nie zaliczają się do pomp, mimo posiadania w nazwie słowa pompa. Jako przykłady dawnych pomp podawane są przenośniki cieczy, stanowiące nierozłączny element z silnikiem, np. parowy podnośnik wody i jego odpowiednik spalinowy, w których czynnik roboczy np. para wodna bezpośrednio przekazuje energię cieczy. Ponieważ parowe i spalinowe podnośniki wody mają jedynie znaczenie historyczne, przeważnie nie umieszcza się ich w klasyfikacji, albo nie zalicza do pomp. Podobnie jest ze śrubą
Składniki
1,2 kg surowego boczku bez skóry i żeber (ale z kilkoma chrząstkami)
lekko czubata łyżeczka soli
2 spore ząbki czosnku
majeranek otarty
1. Boczek opłukałam, dokładnie osuszyłam papierowym ręcznikiem.
Czosnek obrałam, przecisnęłam przez praskę i dokładnie utarłam z solą. Natarłam nim boczek ze wszystkich stron. Oprószyłam majerankiem, odłożyłam do zamykanego próżniowo naczynia i wstawiłam do lodówki na 24 godziny.
2. Foremkę niewiele większą od kawałka boczku wyłożyłam folią aluminiową, przełożyłam do niej mięso, podlałam niewielką ilością wody i wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 200* z termo obiegiem.
Piekłam 35 minut, dolewając odparowaną wodę, po czym odwróciłam go na drugą stronę i piekłam kolejne 35 minut. Jeśli boczek za mocno się rumieni, można go przykryć kawałkiem folii aluminiowej.
Upieczone mięsko wystudziłam, zawinęłam w folię aluminiową i wstawiłam do lodówki.